Blog > Komentarze do wpisu
Być morze i ty jesteś blaszką a nie wiesz jeszcze o tym.

Mialem propozycje do tego programu żeby zatańczyc z moją ksierzniczką ale sie nie zgodziliśmy bo mamy inne plany. W tym czasie wyjerzdzamy na Riwiere w celach biznesowych. Stać nas na taki wyjazd ale nie warzne. Mysle gdybyśmy my wystąpili w tym programie to wszystkie serialuwki by ogladały ten program.Przed okienko ekranu zebrał by sie takrze tłuszczyk zakąpleksionych matek polek z dziećmi na rekach. Karzda by chciała na nas popaczeć a było by na co popaczec. Moja lala ma nogi dugie asz do samej szyji nie muwiąc o dekoldzie ( 110 C i co zazdościcie jusz? ) a ja mam tzw kaloryfer na brzuchu. Pewnie byscie wymiekly na nasz widok a szczegulnie na muj. Ale morze w nastepnej 9 jusz edycji nas zobaczycie do wam kopary opadnom.

Bylem kiedys foto grafem i nie takie zdjecia sie robiło. mialem super spżęt. nie warzne ze muj aparat kosztowal 25 tys bo nie chodzi o to. ja robilem takie zdjecia że takich nigdy nie porobicie waszymi aparatami kture macie w komurce swojej za zlotuwke. np. robilem takie zdjęcia.... albo nie... inaczej. Przykładowo. Robie zdjecie danej lasencji jakiejs tam nastolatce powiedzmy. Ona jest ubrana na typowom nastolatke czyli trampki, glany, jakis tani sweterek. to taki przyklad bo nie kture chodzom w adidasach. I co sie okazuje. Otusz. Zdjecie wychodzi tak ja powinna byc ubrana nastolatka. Czyli w szpileczkach tudziesz w jakichs leprzych ciżemkach nisz adidaso - trampki. nie ma swetra tylko widac ją w pieknym rzakiecie. Zamiast spodni ma sukienke pieknom niebieskom pod kolor moich oczuw. Mało tego.Zdjecie morzecie czymac w klaseże nie musi to byc klaser po dziatku ale morze to byc klaser po babci. ale do czego zmieżam. Otusz. Zdjecie w takim klaseże morze lerzec nawet 3 tygodnie i nie z żułknie. Ba! morze nawet w nim lerzec 40 lat i tesz nie z żulknie. Takrze reasumując. warto mieć ten super aparat bo morzecie se tesz porobić zdjecia rurznych polskich dziewczyn a i tak zdjecie wyjdzie wam durzo ladniejsze nisz dana dziewczyna stojaca wam przed obiektywem ktura robila przed chwilom zdjecie.

Widać na pierszy żut oka że to mądra kobieta o urodzie nie wspomne. Wy po operacjach plasycznych jej nie doruwnacie. Ja w swoim zyciu nie takimi żągłowałem. Co ciekawe dalej takimi podobnymi żągluje. W dzisiejszych czasach trudno o taką kobiete jaką jest M. Keri . Zostały same siksy. Siedzi jedna z drugom w pewnym pabie i se pstrykajom zdjęcia. Obok nich kilku ,,maczo,, w kapturach. Niech se robiom te zdjecia, wiadomo siksy znudzone życiem ale po co mi np robiom zdjecie? znamy się? niech se zrobiom zdjecie swojego stolika przynajmniej beda mialy pamiątke, bedą przynajmniej za 30 lat wiedziały co piły. Druga sprawa. Czy normalna dziewczyna wychodzi w ciągu 5 min 3 razy do WC? ok nie warzne. Sprawa czecia. Kobiety merzatki. Po jakiego wy tam siedzicie w tych baro - kawiarniach? a co z dziecmi? Męrza pewnie tesz nie macie co nie? ale za to macie adoraroruw od kieliszka co nie? ok nie moja sprawa. Ale po jakiego zbuja pod chodzicie do mnie i proponujecie drinka? Przeciesz nie pamietam kiedy bym siedzial bes drinka to po co te propozycje drinkowe jak widzicie że żłopie jusz? może zbiera was na amory? Czy wam chociasz zdarzyło sie raz w zyciu żeby przes was ktos piwo wylewał? a mi sie zdarzyło. Zawsze muwie barmance że chce piwo  ( z sokiem ) wtedy jak mi dana lala wlewa to jusz rozlewa. A czemu? bo zamiast paczeć sie czy dno kufla sie zapełnia to sie paczy na mnie. Ale nie warzne. Reasumując temat. Dziewczyny weście przykład z tej  M. Keri i rubcie cos w kierunku urody bo tylko koło was beda sie krecic chlopacy w kapturach lub ABS ( Absolutny brak szyji - czyli dres od beemki ).

Nastolatki upodobujom sie do Dody a potem po deptaku chodzom blaszki. A tak wygląda życiorys statystycznej blachary
Na podstawie badań Instytutu czuły Wojtek Ęt Kąpany sporządziłem życiorys statystycznej polskiej blachary. Czytajcie go uwarznie, bo być morze i ty jesteś blaszką a nie wiesz jeszcze o tym.
0-2 lata - wtedy blacharka nie wyrużnia się jeszcze. Jak karzde dziecko ryczy, robi w pampersy. Mamusia ani tatuś nie wiedzom jeszcze, jakie ziułko sobie hodują i nieszczęście na starość.
2-5 lat - Blacharka powoli wchodzi w swoją skurę. Jest lekko pósta bo chodzi w sukniach i szpilkach mamy. Jusz zaczyna gupio gadać. Śpi z misiem i wykazuje rórzne inne dewiacje.
5 - 10 - Do szpilek dochodzi szminka mamy i jej tani dezodorant. Blaszana osobowość krystalizuje się. Blacharka pozuje przed lustrem i udaje damę. Tódziesz aktorkę, piosenkarkę.
10 - 15 - pierwsze symptomy zagrorzenia blachą. W głowie pusto, gra na komputerach i ogłasza się w internetowych randkach, dodając sobie lat. Zaczyna się wymiana sms-ów z chłopakami z beemek.
15 - 20 - Blacharska inicjacja. Zaczynają się imprezy, wystrzyrzeni chłopcy w dresach i bunt mamy. Blachara ma to gdzieś i pyskuje. Jusz kombinuje jak zwiać z domu. Na ciąga starych na rórzowe sweterki i kozaczki w ćwiekach. Eksperymentuje z fryzurą na balejasz albo pasemka. Chłopakuw naciąga na doładowanie karty. Potrafi im napisać 200 sms-uw dziennie. Ale chłopaki stawiają warunki. Coś za coś. Wtedy blacharki przed wcześnie wchodzom w dorosłość.
20 - 25 - Rozkwit blacharzego żywota. Imprezy, chłopaki, komurki, drinki i beemki. Blacharki żyją wypasem, kulem, odlotem, jazdom i masakrom. Najbardziej pechowe zachodzom w macierzyństwo i tu się kończom. Bardziej fartowne chulają, a jak się malujom rano to sobie nucą `jusz dosyć świat nie jest zły' albo `nie zła dżaga z ciebie jest' albo `ciugewer' z pomarańczy czy tam mandarynki. Blaszki nie idą na studia tylko do chłopakuw z beemek. Razem imprezują w knajpach albo jarajom dżointy. Noszą mini oraz eksponujom swą cielesność. Nabierząco rozładowują wygolonych chłopakuw. Chłopaki w PIT-ach wykazują zerowy dochód. Mieszkajom z mamami i pucują chrom w swych 21-letnich furach, kture nazywają kolumbrynami.
Poprzez sms-y dogadują się ze swoim toważystwem, gdzie w łikend szykuje się dobra impra. Na imprę szykują się 3 do 5 godzin. Pasemka, włoski, szpileczki, szmineczka. Niezapomniane przejarzdżki nocne beemkami. Szał i okrzyki. Mają świat u stup.
25 - 30 - krzywa życiowa spada. Przewarznie pojawiajom się dzieci bes tatusiuw. Młode mamusie nie są atrakcyjne dla łysych z beemek na imprezy. Dzieci podrzucane są babciom, blachy wdychają ostatni łyk wolności i nocnego luzu. Piją więcej nisz kiedyś, głownie po to, by zatopić codzienność. Wypierajom je młodsze blachy. By sprostać konkurencji nieletnich jeszcze bardziej się ćwiekują, tatuują i idą w ostre kolory. Są łatwiejsze. Szukają męrza i opiekuna. Rzadko, bo rzadko ale kturąś przygarnie zmywak z Dub Lina. Te mają szczęście.
30 - 40 -Blacha rdzewieje. Blachary tyją, borykając się z coraz większymi problemami z kasom. Okupujom ośrodki pomocy społecznej. Wyłudzają rórzne zasiłki. Unikają pracy, bo ,,gwieździe,, nie przystoi stać za ladą. Byłe blachary spotykajom się w soboty we własnym gronie. Piją za resztki zapomogi i nażekają na swoje wtopione życie. Mało kturej trafi się nowy facet, ktury je jako tako ustawi. W swoim środowisku traktowane są z pogardą. Jeszcze spotykajom się z męrzczyznami ale coraz to gorszego gatunku. Dostają kużych łapek i celulitu. Ich świetność się kończy.
Zauwarzcie - blachary, by zrekompensować swoim dzieciom porarzkę na starcie, nadają im wyszukane imiona - Andżelika, Lukrecja, Julia, Marika. Chcą im w ten sposób zrekompensować przegrane dzieciństwo i `wyposażyć' je na przyszłość. Synowie przegranych blachar to Keviny, Oskary, Adriany, a głuwnie Patryki. Kolejne porcje kiczu, bo imiona są z cyklu beznadziejnych.
40 -50 -  To jusz dramat samotnych matek blachar. Pojawiajom się problemy, bo dzieci dojżewają. Dzieci są krombrne jak mamy w młodości. Nie ma za co żyć, a wydatki rosnom. Nisko wykwalifikowane blachy, przegrywajom nawet walkę o posadę sklepowej. Chodzą do opieki i tam wrzeszczom o zapomogę, wyrzywając się na urzędniczkach. Blachary gorzkniejom i rośnie w nich agresja. Curki blachar zamieniają się w .... blachary. Synowie zaś biorą sterydy i golom się na łyso. Wchodzą w konflikt z prawem. W tym wieku blachary przeklinajom swoje rówieśniczki, dawne `nijakie, sztywne szare myszki', kture teraz mają niezasłurzenie męrzów z pozycją i we flałszowych płaszczach i wypastowanych butach. W ich myśleniu to skrajna niesprawiedliwość. Przeciesz ja byłam ładniejsza od tej gęsi i co mnie spotkało, a co ją?!
50 - 60 - Blachara w TV widzi premiera albo prezydenta. Wyzywa ich od najgorszych, bo myśli, że przez nich ma tak źle. Nazywa ich złodziejami i zdrajcami. Na randkach internetowych prubuje znaleźć mena, myśląc, że ktoś nabieże się na jej krzywom gadkę i na nik ,,mokra19,, Pojawi się czasem jeden i drugi. Przyjedzie z Siedlec, popaczy, wykożysta i... zniknie bes śladu.
60 i + - Wolę nie pisać, bo to prawdziwa trauma. Życie wiekowej blachy to jusz prawdziwa trałma i męka. Stara blaszka jest zmierzła, dokuczliwa, pyskata i wredna. Durzy od setek nawraca się i zaczyna chodzić do kościoła. Przeistaczają się w naj bardziej betonowe dewoty. Są teraz strarzniczkami moralności, piętnują młodych, obgadujom ludzi, wytykajom im złe prowadzenie się. Są oburzone obyczajowością młodych. Mają ostatnią szansę aby zabrylować - w procesjach.
Ten tekst ma być przestrogą dla młodych panien. Wasza młodość, uroda, gładka skura, nie są wieczne. Pracujcie nad sobą, bo inaczej skończycie jak te panie opisane powyrzej. Sam miałem żonę (dokładnie trzecia) o nie prawdopodobnej urodzie. Była boska i prześliczna. Dziś na ulicy woła ode mnie 2 złote, by jej dać na wino, bo chce zabić kolejny bez nadziejny wieczur. A czemu tak skończyła? Bo myślała, że będzie piękna wiecznie. A w głowie miała blachę. Jak większość z was. 

środa, 16 kwietnia 2008, rrrdkj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Jagna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/04/19 23:28:20
a czy po ilości wsmarowanego codziennie kremu w pięty da się poznać, czy blacharA?
-
Gość: Be Tszy, 213.199.192.*
2008/05/20 13:38:44
Faworyt...
-
Gość: natalia, *.p1.interarena.pl
2008/07/04 17:07:01
A ja jestem blacharą i wiem, że tak skończę, jak czuły prorokuje:)
-
Gość: bei, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/09 16:52:57
Fitaj:)
ZAPRAszamy do naz:)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20430&w=81755486&a=81755486
-
Gość: mirek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/17 22:33:25
zamurowało mnie
dobrze ze po drugiej linijce załapałem co się będzie działo
masz facet siłę przebicia wykorzystaj to
..bo się zmienisz w blache - dobre dobre - UZNANIE
-
Gość: CARIE20, *.ip.airbites.pl
2008/08/01 23:19:55
a ja jakos uwazam ze to nie tak calkiem do konca z tym blacharstwem jest bo jest wiele odmian blach, nie wszytskie koncza tak jak tu pisze... ale faktycznie to tylko osobisty osąd na podstawie własnych obserwacji w dodatku bardzo mądry :] więc może być nie do końca realistyczny przynajmniej jak na mój punkt widzenia z osiedlowego okna... pamiętajmy że jest więcej kultur niż tylko dres i techno i w każdej z nich właśnie rośnie coś na kształt tej blachy
-
Gość: boska blaszka, *.red-79-153-202.staticip.rima-tde.net
2008/08/16 16:53:19
A ja jestem i zawsze byłam blacharom, mam 42 lata i jest zupełnie inaczej. Mój Misiaczek żeczywiście najpierw miał kłopoty z pracą a potem z policją, ale teraz ma kilka zakładów i też chodzi w flauszowym długim płaszczu. I ludzie mają do niego duży szacunek, bo jest Prezesem. Nawet na imprezki przychodzą do nas znani politycy i Misiaczek trochę im podpowiada, bo oni nie mają głowy do interesów a my mamy.
A dzieci (żeczywiście, pierwsze nie ślubne, ale potem się już pobraliśmy) nie mają wcale na imię Patryk tylko po prostu Antoni czyli Toni, jak we Włoszech, Natalia i Olga, jak byliśmy na Krymie to nam się spodobało.
A ja nie muszę nic robić, bo mam też swoje solarium, a w domu dziewczynę. I co, zatkało? Blachara zawsze ma to, co chce...
-
Gość: student, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/09 23:09:24
boska blaszka
W jakim serialu widziałaś to o czym pisałaś, może i sie cieszy ze swojego "życia" ale to że podoba ci Się pietno blachary. kasa to nie wszystko a zadawanie sie z politykami, każdy z nich to sprzedajna świnia, nie wiem czy przynosi chlubę..
-
Gość: bartek, *.ip.netia.com.pl
2008/09/22 15:52:55
znam taki przypadek gdzie w jednej rodzinie jest oskar i patryk lol
-
cebrita
2008/10/02 13:04:32
Fajny tekst o blaszkach, rozbawił mnie.

E "boska blaszka" ma solarium i Misiaczka Prezesa, naprawde szacun :D:D
-
Gość: gutek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/21 16:17:16
Bardzo cię polubiłem za ten tekst. Uraziłeś wiele mam Patryków, Oliwierów i innych takich. Nie wiem czy Twoi czytelnicy wiedzą, że "udziwnione" imiona nadają rzeczywiście rodzice chcący w ten sposób zapewnic dzieciom lepszy start, przez niezwykłość imienia. Nie ma się co obrażać, to czysta socjologia. Jeśli ktoś nie wierzy, to niech pomyśli, ile znajomych sklepowych i kosmetyczek ma na imię Mariola, Martynika albo Izaura czy inna Sandra... Ludzie wyżej na drabinie społecznej nie nazwą dziecka Oliwier albo Vivienne. No, chyba że artyści typu tego z czerwonymi włosami. Pozdrawiam.
-
Gość: Luna, *.nycmny.east.verizon.net
2008/12/21 22:08:31
A ja mam na imię Aleksandra, też jestem dzieckiem blachy?
-
Gość: Luna, *.nycmny.east.verizon.net
2008/12/21 22:12:32
O, plus dzieci mojej ciotki siostry matki mają imiona; Patryk, Anita i Julia. Też? Czuły Wojtek to fenomen socjologiczny, który generuje transcendencję świata po to tylko by mnie wyprowadzać z równowagi. Napisz więc, Czuły Wojtku, lub jego fanie do mnie - na GG (10603083) i powiedz czy jestem blacharą. I czy moja matka jest. I czy moja ciotka która ma Patryka, Anitę i Julię jest blacharą... I skonfrontuj swoją opinię z moją. I nie bój się. Choć masz czego.
P.S. Ależ ja jestem spokojna.
-
cklwow
2009/01/26 20:09:58
Rozwaliło mnie najbardziej 110C, bo to by znaczyło, że masz pączka bez cycków... To znaczy C jest ok, ale jak się ma 80 czy mniej pod biustem, a nie fałdy w rodzaju 90 i więcej... :D:D:D:D
-
Gość: judge, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/11 19:57:47
Nad wyraz trafna analiza.
-
Gość: kj, *.pbpolsoft.com.pl
2009/07/16 15:11:26
czuly wojtek ma świetne komentarze:) tak naprawde musi być to inteligentny człowiek tylko skrywa się pod maską przygłupa żeby zyskać popularność, widać to chociażby po tym że KAŻDE słowo ma błąd, imbecyle robią błędy ale nie w każdym słowie, no i oczywiście 10/10 za super analize jakże życiową i trafną :) pozdrawiam
-
Gość: , *.nott.cable.ntl.com
2009/09/18 05:01:58
Racja kj, wojtek posługuje się wyszukanymi słowami (maskuje to celowo robiąc w nich - i nie tylko - błędy). Robi to jakby niechcący, jakby chwilami miał problem z doborem slangowych synonimów, lub prościej mówiąc jakby mu się "wypsło", ale i tak teksty zwalają z nóg (a może nuk:), co nie?). Czytam i skręcam sie ze śmiechu :D
A propos dziwacznych imion: w zamierzchłych czasach nadawano takie imiona dzieciom z nieprawego łoża, żeby je napiętnować. Wygląda na to, że niewiele sie w tej kwestii zmieniło.
Wyrazy współczucia dla księżniczki - taki narcyz trędi, elokfętny, inteligiętny, niebiesko oki z kaloryferami, bajerem i porszem 811 to musi być kupa szczęścia. Nic tylko płakać. I to NIE ze szczęścia.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/14 21:28:51
A ja radziłabym zaprzyjaźnić się ze słownikiem ortograficznym bo tego nie da się czytać :P
-
Gość: Hrabia Mol, *.idc.net.pl
2011/05/12 12:16:32
czytajcie dziewczyny czytajcie, chociaż pewnie i tak sobie z tego nic nie będziecie robić... do czasu.

Panie Wojtku, za ten tekst głębokie chapeau bas!
-
Gość: hakuba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/02/12 23:13:55
Tak ... czapki z głów.
-
Gość: mariusz, *.ap-media.pl
2013/09/26 19:36:06
Wracam do Ciebie z sentymentem... mam dwie córki.... kuwwwaaaaaaaa!