Blog > Komentarze do wpisu
I ot tej pory pozostało mi uwielbienie do starszych kobiet.

Znam na pamieć wszystkie jej filmy. A życiorys jej mam w paluszku!I to tym małym! Ma się tą wiedze, nie? Ale nie chwale się bo znam na pamięć ok. 1600 scenariuszy. Jak mi ktoś szpanuje że zna Rejs albo Misia, to ja muwie: to ty nic nie znasz. Mam dobrom pamięć ( szachist) bo jak w Jale wkuwałem prawo, to musiałem przes jednom noc nauczyć się na przykład 25 ustaw. A ja się kładłem spać, wstawałem o 4 rano poczytałem je i miałem w głowie. Potem szłem na egzamin i jeszcze poprawiałem profesoruw. Naj gorzej miałem jak się uczyłem na pamienć Reksia, szczekać sie uczylem przes tydzień. Dopiero na koniec się kapłem, ze w Reksiu nic się nie muwi, tylko szczeka. Jak ide do kina na jakiś film z ksierzniczką albo fankom, to muwie na głos cały scenariusz i dialogi. W Jale mieliśmy teatr studęcki i miałem grać Hamleta. Scenariusza zaczołem się uczyć dopiero dzień przed premierom. I co? I wymiatałem na scenie jak Gibson albo Zapasiewicz. Się nawet raz nie jąkłem. Teraz to sobie tak normalnie do kolacji jade Hamletem albo Szekspirem. Jak zdawałem mature, to mnie gość pytał z Źeromskiego. A ja go tylko pytam: to kturom ksiąszke mam recytować? I on wtedy pamiętam że zemdlał. Potem sam chodził do mnie na korepetycje, bo robił doktorat. Tak między nami, to ja mu go napisałem.Takrze jak widzicie zna sie troche tych scenariuszy co nie?

Zabujałem się w niej jak żem miał ze 14 - 15 lat I ot tej pory pozostało mi uwielbienie do starszych kobiet. Dojżała uroda, rozum, mądrość - to wszysko czeba umieć kątęplować i delektować się tym. U mnie jak u Rubensa, nic co ponirzej 40, to się nie liczy. Chyba że jest osobowość albo inteligencja albo znajomość 7 językuw. Mnie małolaty nigdy nie pociągały. Bo albo rzuły gumę albo gadały o facetach albo materialistki. A taka co zna życie to ma swuj rozum. Jak jem śliwkę albo japko to tesz chce żeby było dojrzałe a nie kwaśne. No i rzadna 40-tka nie załorzy wycioranych dżinsuw. Druga sprawa. Nie muwie jusz o zapachach, bo małolaty urzywajom tandetnych wud. Oprucz dwuch, wiązałem się tylko ze starszymi kobietami. Rekordzistka miała 55 (ja w tym czasie 21) ale co to była za kobieta. Klasa, zapach, no i 8 językuw obcych. Było miło ale krutko, bo się z nas śmiali na ulicach jak my szli pod ręke.Muwili- paczcie, idzie matka z synem pod rekom. I ona tego nie wyczymała. Znalazła sobie po mnie takiego co miał 71 lat.( okazalo sie ze to muj dziadek) Podobno  jakoś im się układa, ona mu co wieczur wkłada szczenke do szklanki a on jej opowiada swoje wspomnienia o wojnie. Ale od tamtej pory nie gadam z dziadkiem. Bo to dziadek mi ją odbił. I muwie do dziadka: Dziadek! Jak ci renty braknie, to nawet nie pszychoć do mnie, bo żeś mi życie zrujnował. I dziadek łyka. Jak dokładam coś na lewo to tylko babce.
Ale wracam do wątku. Ja jestem słaby na punkcie 40-tek. Ta gracja, te ruchy, praca bioder. A co się zresztom będe wynużał. I pogadasz z taką światowo. A o czym gadać z małolatami? O rzuciu gumy, o facetach na rzel, o nowej płycie Britnej, o imprezach do czwartej rano, o tehno, o muskółach, o nowych religiach, o egzaminach na uczelni? Nuda! Nie dla mnie. To są płytkie tematy i ja generalnie dziękuje za takie tematy. Ja mam kaprys pogadać o malarstwie, najlepiej po szwedzku, albo o kinie offowym albo o nowych prądach w lewicy albo o nowych taryfach Kubali. Tylko dojżałe niewiasty gruntownie podejmą takie tematy. Ba, do kolacji zrobi ci takie krokiety albo rybę, że się wymienka. Ja mam taką zasadę: jak pisze do mnie fanka, to ja najpierw proszę o jej pesel i jak nie ma cyfry 6  z przodu, to odpisuje, było miło, powodzenia, papatki, narka i rzuj se gumę. A jak jest szustka, to odpisuję tak: zapraszam do swojej rezydencji na łikent, koszty oczywiście pokrywam, popływamy jahtem, pojerzdzimy konno i guralem, popluskamy się w wodach termicznych, po karze ci moje owce i elitarnom winiarnie, zobaczysz tesz moje żadkie orchidee, co je hoduję, a wieczorem wyskoczymy do opery. Potem wykfintna kolacyjka przy świecach i rozmowa o najnowszej ksiąrzce Markeza (co tu pisać i tak nie znacie). A potem łyk wina i zapomnienie. Oczywiście przy winie gadamy po włosku. Dopuszczam, w drodze wyjątku rozmowy o Platonie i sensie życia. Zastempczo może być Monty Paiton ale tu jusz czeba mieć kawał, kawał wiedzy. Tak że reasumując - wymagam!!

A ktura by se chciała zrobic zdjecie z borzyszczem kobiet czyli ze mną? Pewnie karzda co nie? Potem byście sie chwaliły waszym kolerzanką i muwiły - zobaczcie z jakim ciachem se zrobiłam zdjęcie albo muwiły byście do waszych menuw tak - zobacz jak on wygląda a jak ty i dalej byście mu muwiły - ale wiesz co? nie wymieniła bym cie na niego bo ciebie kocham mimo że jestes ryży( tu w zalerzności jak kto wygląda). Takrze podejrzewam że 99,9 internałtek chciało by miec ze mna fotke.

Dziewczyny ile macie par butuw? moja ksierzniczka ma 150 par i dalej kupuje. Karzda para kosztuje ok 1200zł. A wy macie chociasz 3 pary butuw?

Zgadza się. Byłem kiedys aktorem drugo planowym i wiem że tak jest. Zagralem w kilku super produkcjach, 2 chorrorach - tu w głuwnej roli, 3 komediach, w jednym sit-komiei 2 dwuch filmach dla dorosłych. Mimo że w tych filmach gralem przewarznie zwłoki to i tak na mnie leciały te aktorki co grały głuwna role. Zawsze rerzyser mnie uśmiercał bo nie chcial ciągnąć wątku ze mną. Role uwodziciela były jusz obstawione a mi pozostało tylko niebo. Ale nie nazekałem że mialem takie role. Pamiętam że raz jak jusz po ujęciu rerzyser muwi -klatka stop! niby mialem wyjśc z trumny na lancz, ale specjalnie się nie ruszalem. Dziewczyny byly tak przerarzone że myslaly że ja na prawde nie żyje. Co sie wtedy działo, żebyście wiedzieli, karzda chciala mnie cucić, sztuczne od dychanie mi robiły aktorki - kolerzanki. Od tego cucenia kączylo sie tak że potem umawialismy sie nie koniecznie na kawe z tymi aktorkami co mnie cuciły. To były czasy... ale miło wspominam ten czas.

To jest nic. Mialem w zyciu ok 150 kobiet i zawsze rozstawaliśmy sie w zgodzie. One nawet mojego majątku nie chciały. Ja sie pytam a czemu nic nie chcesz, tak karzdej sie pytalem i wiecie co karzda muwiła? Nic od ciebie nie chce tylko dlatego że jesteś ,,mordercą,, w nocy. Ja muwie jak mordercą? No że umiesz zameczyc kobiete w nocy na smierć. Wiadomo o co chodzi. Takrze moje rozstania były nie bolesne.

Większość  z was pisze że Szaron nie ma talętu, urody. Morze jeszcze napiszecie że nie umie pisać?Mnie tesz zażucacie że nie umiem pisać.Piszecie mi na karzdym forum żebym nauczyl sie ortografi. Co ciekawe jeszcze nie zauwarzylem zebym z blędami pisał. Najlepsze jest to że sami mnie poprawiacie pisząc z błędami. Albo piszecie tak - Wojtek wyjć gdzieś bo siedzisz caly czas przed tym kąpem. A kto powiedzial że caly czas przy nim siedze? wiecie morze co to laptop? widocznie nie. np ja teraz pisze to z nad moża. Ksierzniczka jest na grilu to ja mam czas zeby cos maznąć. Często pisze z lasu ostatnio, jestem wtedy na jagodach lub gżybach. Jak ksierzniczka idzie za poczebom to ja szypko coś namaże. Z domu ja praktycznie nie pisze. Jak nie jakieś może czy las, zoo, to znowu jestem na jakiejś plarzy i interes sie kręci. Albo piszecie np tak - Wojtek gdzie nie wejde to ty i twoje teksty. Widocznie ten kto tak pisze to sam siedzi caly czas przed kąpem bo wie gdzie jestem. Ja w tym czasie jestem nad jakims zalewem a wy nie stety przed kąpem. Albo piszecie - wojtek wes sie za jakąs robote - A pomysleliście że ja moge to pisac z jakiejs roboty? Morze jestem szefem durzej firmy i mam czas na pisanie? Piszecie często zebym poszedl do jakiejś szkoly nauczyc sie pisać. A nikt nie pomyslał że szkoły srednie nie uczom pisania tylko napszykad liczenia? Piszecie tak jakbym byl bes robotny, bes szkoly i caly czas siedze przy kąpie. Nie stety jest od wrotnie. Studia skaczylem ze sredniom 5,7 i to w Jale. Pracuje w durzej firmie gdzie pracownik zarabia ok 20 tys. na miesiąc. Wszyscy po studiach jesli chodzi o moich pracownikuw. Mało tego. Piszecie że moja księrzniczka to chyba jest gumowa czyli gumowa lala. Owszem jest. Nie od dziś jest gipka że muwie na nią gumowa lala. Ona umie np. palic papierosa czymając fajke nogą, mimo że nie pali. Takrze jest to tzw. dziewczyna guma nawet do cyrku sie nadaje.Jeszcze jedna sprawa. Piszecie żebym wam wysłal moje zdjęcie. A co to klub matrymonialny? tu jest porządna firma a nie jakies zdjęcia. I najwarzniejsze. Jesli macie ponirzej 30-ki to nie piszcie do mnie. Odpisuje tylko tym dziewczynom co maja na liczniku minimum 35 lat i powyrzej. Takrze widzicie jak jest. A kim na prawde jestem i czym sie zajmuje to wie tylko ja i moja ksierzniczka. Nawet dziadek nie wie kim ja tak na prawde jestem.

Nie szkodzi. 98% polek tesz sie rozbiera tylko po ciemku. Ach te rostępy na nogach co nie?

A wy co robicie żeby miec dobrom sylwetke? Ja z moja ksierzniczką na swoją sylwetke jusz pracujemy ok 8 lat w sypialni. wiadomo o co chodzi. Waszym cwiczeniem na ,,sylwetke,, jest pewnie sedzenie przed kąpem co nie?Nie macie jusz garba od tego siedzenia? Kto was puźniej bedzie chciał? Ja mam sylwetke Adonisa a ksierzniczka nogi dugie asz po samą szyje. nie źle nie?

Boshe dobrze że ja teraz jestem na Ibizie i zarzywam promieni słonecznych. Tu tak gżeje  że chyba schowie sie pod jakąs palme razem z ksierzniczką. a was stać na taki wypad łikendowy? mnie stać dlatego teraz jestem na Ibizie.

W takim razie moja ksierzniczka musiala by byc rużą mimo że tylko w nocy KUJE. Wasze panie to pewnie pokszywki co nie?

sobota, 12 kwietnia 2008, rrrdkj

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: