RSS
poniedziałek, 31 grudnia 2007
:W końcu bedziemy tańczyc do bialego rana to morze jej pujść obcas."

A dzisiaj na bankiecie ( wejściuwka 15 tys od pary) gwiazdą bedzie moja ksierzniczka i ja. Pokarzemy popis tańca do rana. Na tą impreze sylwestrowom moja ksierzniczka bieże 6 par butuw. W końcu bedziemy tańczyc do bialego rana to morze jej pujść obcas. A tak jest zabespieczona do rana. O ubioże jej nie bede pisał bo wymiękniecie. Pod powiem tylko że bedzie miała kilka par mini i 9 par pończoch o błyszczykach na sobie nie wspomne. Zatkało pewnie z wrarzenia co nie?

Z podobnom do tej pierszej na zdj od lewej. Meiluje przez meila. Tesz ta sama uroda co moja księrzniczka. Jusz tak kilka tygodni meilujemy. Uwiodłem ją gadanym. Kobieta cud! Prawie tak gadała jak moja ksierzniczka czasami myslalem że z nią pisze. Boshe gdyby ona sie dowiedziala że ja meiluje z jakomś to jusz chyba by wyjecha na Ukraine. Ale nie warzne. Przez meila pisaliśmy sobie o wszystkim, napisalem jej min, że jusz nie kocham mojej ksierzniczki. Ona uradowana bo se pomyslala że teraz zajmnie miejsce mojej ksierzniczki. Po kilku tygodniach pisze, ze sie chce spotkać. Ja oczywiście z wrarzenia wypilem 7 kaw i to bes smietanki. Byłem naj szczesliwszym człowiekiem na ziemi, normalnie gadała jak moja ksierzniczka tesz prozom. Dochodzi do spotkania. Ale wczesniej pisze jej jak bedzie ubrana żeby ja poznać. Ona mi pisze jak. Ja se myśle to prawie jak moja ksierzniczka tesz nie wiele na sobie bedzie miała. Ja podwujnie ucieszony. Dochodzi do spotkania. Co sie okazuje. Otusz. Na spotkaniu zjawia sie moja... ksierzniczka! Oczywiście udawalem że to pomylka ale nie wybroniłem sie . W domu poszły wszystkie wałki na mnie. No ale powieccie, ona tesz byla winna bo tesz sie umawiała, a jakbym to nie byl ja tylko kto inny? Ona tesz powinna siedziec 3 dni w kojcu . Ale ogulnie my sie pogodzili i jest ok. i na Sylwka idziemy razem. Od tego czasu nie czatuje, nie meiluje, gadulca jusz nie mam, skajpa od łączyłem po tej wpadce. Wam tesz proponuje to zrobic bo kiedys sie spotkacie na randce z własnom rzonom lub dziewczynom.

Jestem striptizerem i za wieczur panieński biore ok 5 tys. Takich dni mam w tygodniu 2. Takrze morzecie se policzyc ile zarabiam. Nie warzne kto co robi , warzne żeby zarobić. Nie kture męrzatki dawajom mi wiecej tylko żeby dłurzej u takiej gościć. Czasami sie godze a czasami nie. Ogulnie nie nażekam. A co do tych ,,gwiazd,, to niech se zarabiajom ale muzykom a nie że sie pokarzą w TV. Ja jak bym sie chciał pokazac w TV to jusz był bym ustawiony do konca życia. Nie chce tego bo nie chce robić z siebie gwiazdy chociasz mugłbym robic z siebie gwiazde ale nie chce.Takrze widzicie jak jest.

Moja ksierzniczka uwielbia mi tak pozować i to nie koniecznie w dzień. Wy gdybyście nie miały celulitu na nogach to tesz byście morze pozowały waszym facetom a tak sie wstydzicie.

Czyli jest w ciąrzy a co za tym idzie jest aseksualna jak jest w ciąrzy.Po ciarzy jest jeszcze gożej. Traci taka na figuże i na całej urodzie jest nie do poznania. Dlatego merzczyzna wtedy se szuka innej. Moja ksierzniczka nigdy nie bedzie w ciarzy bo nie chce żeby straciła na figuże. Wtedy za nią nikt by sie nie obejżał. ona jest modelkom i musi czymać fason bo na modelingu zarabia nie złą kase. Takrze sami widzicie że lepiej wyglądac normalnie nisz anormalnie czyli pieknie inaczej.

DgoPrepare('czyZalog', '
Dodaj komentarz

Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor. dowiedz się więcej »

Bez logowania
Chcę dodać komentarz bez logowania się na forum.
Loguję się
E-mail
OnetHasło

 
', 0, 1, 1, ''); window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0;

 

niedziela, 30 grudnia 2007
"Zgadnijcie co ja robie po godzinach? "

U nas w baże jest taka barmanka kturej zostawiam co drugi dzien praktycznie 50 ełro. Ale opłaca sie bo często ona przychodzi za to do mnie na kawe. Wy pewnie bieżecie alkochol na kreche to dana barmanka morze se pomażyć że dostanie od was jakiś napiwek co nie?

A moim wydażeniem roku wiecie co morze być? To, że chce wyjechać na Hawaje!Tak sie zastanawiam czy wrucić czy nie. Ale gdybym nie wrucił to i tak bym do was pisał bo wiem ze lubicie mnie czytać. Tylko nie wiem czy wrucić i to jest problem. Chciałbym tam wybudować studio nagraniowe i załorzyć jakiś trasz metalowy zespuł bo jestem po szkole muzycznej i soluwki na gitażę mam opanowane. Nie od dzis muwia na mnie Slesz to taki gościu  z Gan Zes Rozes ktury wymiatał na gitaże. Chyba tak zrobie, załorze zespuł tam. Tu mi płyty w Polsce mogą nie wydać a tam mi wydajom bo tam nie czeba umiec śpiewać tam paczą na chęci a nie na głos takrze jest okazja wydać jakąś soluwke tzn chodzi o płyte.

DgoPrepare('popTestX', '

Głosowanie

', 0, 1, 1, '\"OK\":\"DgoOFF(O(\'popTestX\'));\"');

Zgadnijcie co ja robie po godzinach? Jak kturas zgadnie to umuwie sie z nią na spotkaniowom rantke a jak kturyś zgadnie to mu postawie browara i poznam sie z jego dziewczynom.
 
A gdzie spędzacie Sylwestra?Pewnie na tandetnyh imprezach co nie? Za uwarzyłem, ze wasze pokolenie nie umie się bawić. Ciekie prywatki albo TV w domu. A ja w tym roku robie Sylwka na 120 osub na wyspie Fidzi.Jestem jusz w trasie na tą wyspe i pisze teraz z laptopa ( za 20 tys ale nie warzne) Osobiście ugotuje bigos do kturego dodam krewetki. W bigosie bedą losy i ktura znajdzie go u siebie na tależu,to bedzie mugła ze mną za tańczyć o pułnocy albo puźniej. Księżniczka zamuwiła 3-pientrowy tort, z kturego o godzinie 00:00 wyjde ja w top- lesie. I wtedy od tańcze ze zwycieszczyniom ktura znalazła ten los. Tort wjedzie do salonu na białym koniu, a księżniczka bedzie jeść- cem. Dochud z licytacji pujdzie na spłatę długuw mojego dziatka, ktury całe życie grał w karty, chulał, pił i łamał kobiece serca. To ostatnie mam po nim. O dugi dziatka bije się 160 komornikuw ale on się z nich śmieje i zaciąga nowe dugi. Ale to jest dusza artysty i ma prawo się bawić. Kobiety za nim szalejom. mnie o północy nie bedzie petard. Dziadek kupił puł wsi i o godzinie 00 wysadzi je w powietrze. Kupił te puł wsi na kredyt, kturego i tak nigdy nie spłaci. Ale jak te puł wsi wyleci w powiecze, to dopiero bedzie pałer. Dziadek zaprosił 6 telewizji. Płomień pujdzie dwa kilometry w gure a słychać bedzie na 33 kilo metry. Zruwna wieś z ziemiom. Dziadek sprzedał kawalerke w Ciehanowie i za wszystko kupił miny, rzeby był lepszy efekt.  W tej kawalerce mieszkała jego obecna lala. Co z nią było robić? Najpierw dziadek chciał ją tesz wysadzić w Sylwestra ale ostatecznie wzioł nowy dług i kupił jej wille w Willa nowie na od czepke.Do 22.00 moich gości bawić bedą tancerki go-go z pejczami i ćwiekami. Potem bedzie pokaz zżucania najnowszych  modeluw samo choduw z dźwigu z wysokości 20 metruw. 30 fur runie prosto na muj trawnik. Połowe kasy wyłorzył dziadek (kredyt). Ałta kupione w salonie, roczniki 2007. Rano przyjadom rzule s wuzkami, to se sprzedajom na złom. Na 22.20 zaplanowałem walki psuw. Wystąpi tesz dziadek przebrany za ból terjera. Dziadek puł roku ćwiczył ten występ, wiec go na pewno nie zagryzom te psy. O 23 bedzie strip tis. Dziewczyny zamuwiłem z Hawajów ale ja nie obejże, bo bende w kuchni przy bigosie.
 
DgoPrepare('popTestX', '
Głosowanie

', 0, 1, 1, '\"OK\":\"DgoOFF(O(\'popTestX\'));\"');
U mojej ksierzniczki zawsze widac blask. Po moim domu chodzi ubrana w nature ( zatkało?) wtedy jest wykremowana kremem ( sam ją kremuje ale nie warzne)a jak jest wykremowana to świeci. Jak wychodzi na dwur to tesz swieci ale wtedy swoimi blyszczykami ale wole ją jak swieci sie od tego kremu. wasze panie po domu chodzom pewnie w dugich spodniach i golfach co nie? wam pewnie wtedy się oczy swiecom że chodzi tak jak chodzi a nie że we futsze bo tak wogule byście nie widzieli krztałtuw jej co nie? jesli ma te ksztalty w co nie sądze.
DgoPrepare('czyZalog', '
Dodaj komentarz

Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor. dowiedz się więcej »

Bez logowania
Chcę dodać komentarz bez logowania się na forum.
Loguję się
E-mail
OnetHasło

 
', 0, 1, 1, ''); window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0;
sobota, 29 grudnia 2007
"Same 30 min to miałczenie do siebie a potem przechodzimy do konkretuw."

A moja ksierznicza mimo że ma w domu 95 par sukien to w rzadnej nie chodzi. Cały czas chodzi w domu jak ją pan Bóg stwożył. Nawet zimom. Zazdrościcie jusz?

Po 20 min rozmowy? Tylko 20? Ja jak rozmawiam z moją ksierzniczkom to minimum 2 godz. Same 30 min to miałczenie do siebie a potem przechodzimy do konkretuw. Takrze jak ktoś rozmawia ze swoją lubom 20 min to widać że ich związek musi być nad przepaściom czyli zblirzać sie musi ku końcowi. A przyczyna jest taka że nie mają jusz o czym rozmawiać bo rozmawiajom tylko 20 min.

Spokojnie. 98% polek nawet przy męrzu sie nie rozbieże bo sie wsydzom figury i celulitu na nogach.Takrze bes paniki.

A od kiedy blądynki są uwarzane za mądre? hehee... zero klasy i ładu. Brunetkom to by mogły włosy lokować na głowie hehe...

piątek, 28 grudnia 2007
"Mam go od 3 tygodni!"

Mam go od 3 tygodni! Tak na marginesie to wam powiem że w srotku mam go wytapetowanego zamiast koloru. Jutro jade nim na wyspe Bora - Bora z moją ksierzniczkom i jej kolerzankom  a zarazem moją kochankom tylko że ksierzniczka nie wie że jej kolerzanka to moja kochanka ale nie warzne. Jesli ktos sie zna na altach to doceni talie takiej furmanki. mam w nim wmontowanego laptopa za 20 tys. i jutro wiekszośc artykułuw bede komętowal własnie z tego bolidu. wiem że takiego to raczej nigdy nie bedziecie miec bo na takie coś czeba pracowac a wam sie nie chce. wolicie komus blędy poprawiac na forum nisz pracować. Ale nie warzne. Jest w nim jeden super bajer. Gdy zblirzam sie nim do jakichs ladnych dziewczym to mi sie alto matycznie dach otwiera tylko po to zeby mnie one widziały. Lubie szpan. Lubiom to tesz dziewczyny. Mało tego. Gdy zblirzam sie do jakich mniej atrakcyjnych pań czyli do ładnych inaczej powyrzej 53 kagie to szyby mi sie  alto matycznie sciemniajom tylko po to żeby se dnia nie psuć widokiem tych ,,super,, lasek. ale wiecie co?" Ostatnio mi moja ksierzniczka popsuła ten szyber dach. Po prostu przy laskach on sie nie otwiera. Cos musiala zmajstrować. chyba zazdrosna o mnie. Ogulnie polecam go ze wzgledu na tą talie tej furmanki. Moja ksierzniczka ma podobnom a morze i leprzą.

Morze one są seksi ale są seksowniejsze zawody nisz aktorka czy piosenkarka. Na przykład sklepowa na moim osiedlu. Pyta co dzień, co jeszcze mogę ci dać? Na to ja od powiadam: to daj pani jeszcze karme dla kotuw. Umie skubana zrobić nastruj. Jak biore tą karme to asz mi się rece częsom. Potem sam ją musze jeść bo nie mam kota. Albo moja lekarka. Wchodze z bulem gardła, a ona - rozbiesz się -  takim ściszonym głosem. I jusz rospinam guziki bo chce mnie niby zbadać. Przes nią nigdy nie wylecze tego gardła, bo musze wiać puki jeszcze mam coś na sobie.Wtedy bes recepty ide do apteki, a aptekarka do mnie: ale pana to ja obsłurze bes kolejki, prosze podejść. A jak to, ja pytam, a ona - no tak to.No to wychodze pośpiesznie i w szoku. Ide na poczte obok bo musze kupić znaczek. A pani w okienku mrurzy oczy, daje mi znaczek i muwi: jak pan chce to ja mogę polizać!... żeby znaczek lepiej sie czymał...To ja jusz mam ciśnienie 230 na 200, ale ze jestem porządny, to wychodze z poczty. Przypomina mi się, ze musze iść do urzendu po jedno zaświadczenie. Wchodze do gabinetu i muwie kobiecie, o co chodzi. A ona: za świadczenie, to nic mi pan nie musi płacić. Bede świadczyć za darmo i zamyka drzwi na łucznik. Chyba nie zrozumiała o co mi chodzi. No to ja wieje, gdzie piepsz rośnie. Ale ze jestem rozdygotany, to musze się napić i ide do baru. A po drodze modle się, rzeby barman był płci męskiej. Wchodze a tam - o zgrozo - baba. I wiecie co? Wlała mi piwo i nic! Boska kobieta!Wieczorem wracam do domu, a tu ksierzniczka na mnie wżeszczy: Ty sieroto, aniś gardła nie wyleczył, aniś w aptece nic nie kupił. Nawet znaczka ześ nie kupił! W urzendzie nie załatwiłeś zaświadczenia! Pewnie siedziałeś cały dzień w barze i flirtowałeś z barmankom?!To ja se pomyślałem wtedy: rzebyś ty wiedziała, jak tu trudno takiemu facetowi jak ja co kolwiek załatwić. Nie chciałabyś, żebym ja tu co kolwiek załatwił. No tak pomyślałem.

DgoPrepare('popTestX', '

Głosowanie

', 0, 1, 1, '\"OK\":\"DgoOFF(O(\'popTestX\'));\"');

A moja ksierzniczka zawsze na boso chodzi. Ona nie poczebuje butuw bo ja i tak zawsze ją nosze na rękach taki ze mnie drzentelmen.
 
Dziewczyny jesteście tu anonimowe. Ale tak szczeże Zazdrościcie troche ( troche? ) wdziekuw Dodzie co nie? ale nie krepujcie się muwcie co wam do niej brakuje? Jusz nie chodzi o te jej wysokie kłi bo w tym przypatku mądrośc sie nie liczy my i tak na wygląd paczymy. No to czego jej tak najwiecej zazdroscicie? śmiało.Morze nug, dekoltu, figury, talentu, morze że nie musi sie tapetować bo jest piękna? no dawajcie w czym jej zazdroscicie naj bardziej?Muwcie to morze wam pomoge. Mam własny fitnes klub i moge was zaprosić na cwiczenia kture wam pomogom wyjśc z kąpleksuw.
 
Wczoraj podobnom do tej Hilton widzialem w pewnym super markiecie. Ale co sie okazalo.Otusz. Okazalo sie ze to moja kolerzanka ze studiuw. 20 lat my sie prawie nie widzieli. Zaprosilem ją do baru mlecznego byla oczarowana bo była ze wsi to takie klimaty jej odpowiadały. Potem my sie rozeszli. Po dwuch dniach ona dzwoni do mnie. Muwi że musze jej usterke naprawic w domu. Muwie ok. Okazalo sie że jej sie od kużacz popsuł i nie ma czym wciągać. Dla mnie go naprawic to małe piwo przed sniadaniem. Naprawilem. Tak jej sie spodobalo moje gadane że od razu popsulo jej sie kilka innych żeczy. Min. mikser.Jestem fachurkom i wszystko umiem zrobić. Okazalo sie że to wszystko specjalnie popsula byle jak naj dlurzej byc u niej. W koncu nie miala co do popsucia to musialem sie porzegnać. Za tydzien ja ją zapraszam do siebie pod pretekstem że nie umiem robic kotletuw. Przyjechała. Pod moją nie obecnośc zobaczyla klaser. W nim były zdjecia czarno - białe. To były zdjecia dziewczyn.  Bylo ich ok 103. Przy karzdej bylo wypisane co gdzie i kiedy. jak ona to zobaczyla to wyszla  bes porzegnania. Myślala ze to moje, że to muj klaser. Ok muwie. Miala prawo wyjść. Karzda by sie załamala jak by widziala ile ten ktos miał panienek. Tylko wiecie co? To byl klaser mojego dziadka a nie muj. Te zdobycze to jego w czasie okupacji byly. Ja sie nie bawie z malolatami jak dziadek kiedyś. Owszem mam klaser ale w nich są same merzatki bo takie są naj... a nie warzne co . W klaseże mialem wiecej panienek nisz dziadek. Teraz rzałuje że ta moja kolerzanka nie zajrzala do mojego klaseru bo bym jej wytumaczyl że to tylko merzatki i z nimi tylko kawa. No bo jak morzna z taką cos wiecej jak taka ma męrza? to taka przygoda kturom sie chcialem z wami podzielić.
 
Ta Jesika Alba jest podobna do mojej ksierzniczki. Tylko z tą rużnicą że moja ksierzniczka jest ładniejsza troche. Co ciekawe moja nansi ksierzniczka tesz ma bląd włosy. Przefarbowała se. Jak to zobaczylem to jej muwie tak -masz 24 godziny żeby znowu byc brunetkom inaczej wsadzam cie na kucyka mojego i cie on wywozi na peron. Muwie bilet bedziesz miała gratis ode mnie ale ciebie jusz nie bedzie. Znowu bedziesz musiala grzyby zbierac żeby sie uczymać tak jej muwie.Na peron dlatego że ma bes posrednie połączenie do Odessy ona jest Ukrainkom. O kucyka sie nie martwie bo sam trafi na salony czyli do mnie, nawet jesli nie to mam jeszcze 2 kucyki. Te kucyki mam z cyrku. Jak robilem kiedys w cyrku to mi dali 3 kucyki. W cyrku bylem klałnem. Jakos nie lubie blądynek bo one mi przypominajom rużne kawały, rużne beemki, mądre inaczej no i wiadomo blądynki są mało atrakcyjne.
 
Czyli jest w ciąrzy a co za tym idzie jest aseksualna jak jest w ciąrzy.Po ciarzy jest jeszcze gożej. Traci taka na figuże i na całej urodzie jest nie do poznania. Dlatego merzczyzna wtedy se szuka innej. Moja ksierzniczka nigdy nie bedzie w ciarzy bo nie chce żeby straciła na figuże. Wtedy za nią nikt by sie nie obejżał. ona jest modelkom i musi czymać fason bo na modelingu zarabia nie złą kase. Takrze sami widzicie że lepiej wyglądac normalnie nisz anormalnie czyli pieknie inaczej.

 

czwartek, 27 grudnia 2007
"Tesz jestem przystojny i co z tego? Od tego dlurzej sie nie żyje."

Tesz jestem przystojny i co z tego? Od tego dlurzej sie nie żyje. Otuż mam chyba ze 185 cm wzrostu, smukłom linię, latynoskom cerę i gęste włosy. Noszę garnitury od Armaniego i buty od Versacza. U Versacza kiedyś występowałem w katalogach, to morze mnie widzieliście. Koszule noszę krajuwki, bo są dobre i drogie. Pod koszulki w siateczkę kupuję na bazarach. Moja Księrzniczka je uwielbia. Mam tesz 200 krawatuw od Kardena, dobieram je do koloru ałta, kturym danego dnia jerzdżę. A czasem bywa tak, że kupuję ałto pod kolor krawata. Księrzniczka dobiera tapicerkę pod kolor pończoch bo ma takie snobstwo.
Jako student chodziłem w glanach, flaneli i nie myłem włosuw ani uszuw. Jeśli ktoś pamięta trashową kapelę `Dzikie prymitywne hordy pół-ludzi dobierających się do samicy przy pomocy oszczepu', to ja byłem jej liderem. Wymiatałem na gitaże i śpiewałem soluwki. Miałem miarzdżące powodzenie u kobiet, wszędzie za mną łaziły. Ale ja wolałem nie fanki, a ich 40-letnie mamusie Zuciłem muzykę, bo się zmęczyłem swojom popularnościom. Nawet do mięsnego nie szło wejść. Potem  z kączyłem prawo na Jale, potem stuknołem doktoracik, a potem poznałem księrzniczkę. A teraz w wolnych chwilach piszę dla was bo chcę żebyście wyszli na ludzi.

 

Pytanie do kobiet po podstawuwce i zawoduwce bo tylko takie oglądajom seriale. Pytanie bżmi. Czy nie wyrzarło wam jeszcze muzgu od tego oglądania tych seriali?

 

Dziewczyny jesteście tu anonimowe. Ale tak szczeże. Zazdrościcie troche ( troche? ) wdziekuw Dodzie co nie? ale nie krepujcie się muwcie co wam do niej brakuje? Jusz nie chodzi o te jej wysokie kłi bo w tym przypatku mądrośc sie nie liczy my i tak na wygląd paczymy. No to czego jej tak najwiecej zazdroscicie? śmiało.Morze nug, dekoltu, figury, talentu, morze że nie musi sie tapetować bo jest piękna? no dawajcie w czym jej zazdroscicie naj bardziej?Muwcie to morze wam pomoge. Mam własny fitnes klub i moge was zaprosić na cwiczenia kture wam pomogom wyjśc z kąpleksuw.

 

Ta Hilton jest podobna do mojej ksierzniczki. Tylko z tą rużnicą że moja ksierzniczka jest ładniejsza troche. Co ciekawe moja nansi ksierzniczka tesz ma bląd włosy. Przefarbowała se. Jak to zobaczylem to jej muwie tak -masz 24 godziny żeby znowu byc brunetkom inaczej wsadzam cie na kucyka mojego i cie on wywozi na peron. Muwie bilet bedziesz miała gratis ode mnie ale ciebie jusz nie bedzie. Znowu bedziesz musiala grzyby zbierac żeby sie uczymać tak jej muwie.Na peron dlatego że ma bes posrednie połączenie do Odessy ona jest Ukrainkom. O kucyka sie nie martwie bo sam trafi na salony czyli do mnie, nawet jesli nie to mam jeszcze 2 kucyki. Te kucyki mam z cyrku. Jak robilem kiedys w cyrku to mi dali 3 kucyki. W cyrku bylem klałnem. Jakos nie lubie blądynek bo one mi przypominajom rużne kawały, rużne beemki, mądre inaczej no i wiadomo blądynki są mało atrakcyjne.

 

A kto jest z was zakochany? Ja jestem zakochany w sobie. Bo czy warto kochac dziewczyny? Niby za co? Nie znalazlem rzadnego powodu żeby je kochać a wręcz przeciwnie z dala od nich to pijawki portfela.

 

Moja księrzniczka chce se zrobić 4 tatu łarze tylko nie wie w kturym miejscu. W kturych miejscach jej bedzie naj lepiej z tymi tatu larzami? wiem że jednego chce se zrobić na czole. będzie jej pasowalo? Chce se zrobic tesz na nodze smoka tzn chce se wytatułarzować smoka. Będzie jej pasował ten smok?

 

Macie sętyment do swojego pierwszego ałta albo pojazdu? Ja mam. To była zwykła furmanka z koniami. Dyszel cały w hromie, a na końcu aerodynamiczna szpica. Pozłacane homonta dla dwuch koniuw. Na kołach alófelgi i opony 170x130x90. Na plandece wymalowany z jednej strony Lewiatan a drugiej Behemot, czyli dwa smoki. Konstrókcja obnirzona, by wuz miał linię sportową, mimo, że z dziatkiem woziliśmy nim mleko po wsiach. Boksy na kanki były z błyszczącego aluminium. Lejce były sterowane komputerowo, takrze furman nie miał nic do roboty. GPS monitował drogę i ałtomatycznie wydawał komędy typu: hetta, nazat, wjo, prrr! Na wszelki wypadek furmanka miała pod pod woziem zainstalowanom lufę, bo gdyby na przykład dziadka w polu zastała wojna to co? Ale wojny nie było, to woziliśmy mleko. O piątej rano dziadek zawsze doił krowy, a ja czyściłem akcesoria pastom polerskom. Kiedyś jechaliśmy z mlekiem do sąsiedniej wsi. Było około szustej rano. Lato i jusz robił się gorąc. Dwuch studętów wraca z dyskoteki i zatrzymuje nas na stopa. Dziadek przychamował konie z piskiem opon 170x130x90 i muwi: wsiadejta. Oni byli bardzo wdzienczni, bo jeszcze mieli 5 kaem z buta. No to otworzyli puł litra. My z dziadkiem tacy zaspani, to po jednej szklance usneliśmy. I oni wtedy przejęli lejce. GPS zgłupiał a komputer wywiózł ich do lasu. Oba konie w szoku! Coś nacisnęli nie tak i lufa się wysunęła. Dobrze, że odłamkowy nie wypalił. Ja się w tym lesie obudziłem i na szczęscie zawróciliśmy do wsi, ale tam znowu mi polali i znowu my posnęli z tym dziadkiem. Obudziliśmy się w jakimś mieście na osiedlu. Nasz wuz zaparkowany miedzy dwoma merolami. Ja pacze na zegarek, mleko nierozwiezione a tu jusz 10-ta wybija. Po studętach ani śladu, tylko butelke zostawili. Budze dziadka i muwie, ze wiocha wyszła, bo tu jusz 10-ta, mleko kwasnieje w upale,a  my w mieście. I muwię: dziadek co jest? A dziadek muwi: nie przejmuj się, odpalaj konie, jak jusz my są w mieście, to jedziemy rwać dziewuchy. I wiecie ile na ten chrom wyrwaliśmy lasek? Nie powiem co dziadek wyprawiał, bo obiecałem, ze babce nie powiem, ale miał pałera wtedy jakby miał ze 20 lat. Ech, to były czasy. Potem dziadek sprzedał tą fure i w nocy uciekł od babki. Teraz szaleje gdzieś nad morzem z 40-tkami. Czyli jak jego wnuczek. Szkoda fury. Szkoda tesz koni, bo je dziadek rospił i szypko kojtły. Teraz człowiek jeździ porszakami, alfami, ale jednak się łeska kręci jak pomyśleć o dziadkowej furmance hromowanej.

 

 

środa, 26 grudnia 2007
"Mam go od 3 tygodni!"

Mam go od 3 tygodni! Nie lubie sie chwalic ale musze wam powiedzieć że takim pojechałem na wyspe Bora - Bora w te święta. Z tego ałta jest zadowolona cała rodzina czyli moja ksierzniczka, babka, ciotka, wujek o dziadku nie wspomne. Nawet pies muj pit bul sie cieszył do tego stopnia że osikał lewe koło tego bolidu. Takrze frajda dla całej rodziny ale tylko ja mam kluczyki do niego inni z rodzinki tesz mają kluczyki do niego ale to są tzw. szantrapy czyli sztuczne klucze. Ale dziadek z babkom i tak myślą że to prawdziwe i sie cieszą bardziej nisz muj pit bul. Wracamy po świętach tusz przed Sylwkiem. No to wesołych...

 

A ja mam żywom szopke zawsze. Tą szopkom jest moja ksierzniczka. Takrze mam szopke i choinke w jednym. choinka dlatego na nią muwie bo ma wiecej nawieszane na sobie tego złota nisz na choince. Tesz świeci ale to sa jej blyszczyki i pierścionki. Takrze jak widzicie mam 2 na raz.

 

Chciały byście dziewczyny jechac ze mną na bes ludnom wyspe?Ktura by chciała? Chodzili byśmy se tylko po drogich resteuracjach na drogie drinki. To ktura gotowa jechać ze mną na taką wyspe?

 

Ta Jesika ma piękne oczy. Widzialem ją z bliska jak bylem kiedyś na jej pokazie filmowym. Nawet zamienilem z nią kilka zdan po angielsku.Ale nie sugerujcie się oczami danej lali. To co dana lala ma wypisane w oczach morze okazac sie fałszem. Najpierw pobajerujcie troche z taką i wywnioskujcie co to za z niej aniolek. Jeśli w oczach danej lali wyczytacie że ona was pragnie to nie dejta sie nabrać. Ja tam w pisane nie wieże. Podam wam jeden przyklad.Kiedys jak jeszcze nie mialem swojej furmanki (teraz mam porsze 811) to do mojej lubej jerzdzilem rowerem i to jeszcze składakiem porzyczonym. Ona mieszkala na wsi. Zresztom ja tesz jestem ze wsi ale nie wstydze sie tego. No i jak pojechalem do niej to rower postawilem ok 150 metruw od jej domu ( powiedzmy że to dom był. Istny barak ). A wiecie czemu tym rowerem nie podjechałem do niej? bo chcialem przez wies przejśc jak panisko. A co? Chcialem pokazac wiejskim dziewuchom jaki to ze mnie KEN. niech widzom moją sylwetke i podziwiajom i jednocześnie niech zazdroszczom mojej niedoszlej zonie. ale nie o to chodzi. Jak tak szłem ( szłem czy szedlem? bo nie chce zrobic błędu ) to na pewnym płocie bylo napisane bżytkie slowo na litere D a kączylo sie na A. Wiadomo o jakie słowo chodzi. Ja jako wtedy jeszcze wieżący we wszystko co piszą  podeszlem do tego płotu i chcialem pogłaskać. I wiecie co sie stalo? Drzazga mi w palec weszła. Troche to źle wygladalo bo nie mialem rzadnego opatrunku a krew mi leciala. Sciaglem koszule potargalem i se nią opaczylem rane. Dalej szłem bes koszuli. Jak wiejskie lale zobaczyle te cudo czyli mnie jak szłem (?) bes koszuli to odeszly zaraz od kruw zeby na mnie tylko paczeć. Mimo że krowy ryczaly muuuuu, mmuuu to one i tak dalej sie paczaly na mnie i pozeraly wzrokiem. Jedna nawet z płota spadla z wrarzenia jak mnie ujżala. Ale do czego zmierzam. Otusz. Od tego incydentu z tym płotem jusz nie wieże w pisane. Takrze wy tesz nie wieszcie nawet jak lala w oczach bedzie miala wypisane - Porządam cie. Weś mnie. Pragne cie. To morze być fałsz.

wtorek, 25 grudnia 2007
"Składam wam wszystkiego naj leprzego w te święta z wysp Bora - Bora."

a kiedyś wygrałem prestirzowy kastink na głuwną rolę. To miała być większa produkcja z durzym budrzetem. Miałem tam zagrać Indianina w łesternie i jerzdzić na koniu i szczeelać z łuku do kowbojuw. Ale okazało się, ze moimi partnerami mają być Mroczki. O nie - muwię, to ja w takim razie nie gram. Ponirzej Gajosa albo Globisza nie zejdę. No i oni wystraszyli się i dzwonią do Gajosa, ale on nie miał terminuw a Globisz tesz był na nie. I reżyser wściekł się i wyżucił mnie z planu. Na pamiątkę został mi scenariusz. Miałem tam nawet jedną scenę hard. Tylko jusz nie pamiętam czy z Frytką czy z Celińską. Bo mam dobry tors do takich scen.
Wruciłem do domu a księrzniczka bardzo się ucieszyła, że z filmu nici. I muwi tak: dobrze się stało, bo po co ci ta popularność i zdjęcia w gazetach kolorowych. Te głupie 10 tysięcy dziennie to też przeciesz nie rzaden wypas. No i sąsiedzi by gadali, że masz parcie na szkło. I w sumie miała rację.
Ale mnie zauwarzyli, bo potem był telefon i miałem sesję zdjęciową w katalogu Armaniego. Puźniej dzwonili koledzy z uniwersytetu w Jale i pytali czy to ja. A ja muwię, że ja. No i zazdrościli. Po tym katalogu zaproponowali mi prowadzenie tok szołu w lokalnej kabluwce ale znuw od muwiłem. Potem dzwonili z radia i z magazynu dla panuw. Że niby ten tors, nie? Zaś od muwiłem. A potem znuw dzwonili z filmu tylko że innego, żebym zagrał przez 5 sekund zwłoki. No i zagrałem. Moją scene kręcili czy dni. Potem miałem grać w innym filmie ale się nie zgodziłem, bo w scenariuszu chodziły po mnie szczury. Tesz miałem zagrać zwłoki. Ale nie chciałem, żeby mnie widownia zaszufladkowała jako zwłoki.
A potem przypomniał sobie o mnie ten reżyser od łesternu, kturemu spodobała się moja sylwetka i zaproponował rolę w swoim najnowszym filmie. I miałem grać jak idę po pasach, oni do mnie strzelają i ja padam zabity. I jeszcze auto na mnie wjerzdża. Jak się dowiedziałem, że nie grają Mroczki to się zgodziłem. Ale potem dopisali mi, że szczur na mnie włazi, to znowu odmuwiłem.
A wieczorem tego dnia okazało się, że tą scenę, gdzie gram wcześniej zwłoki w sumie wycieli.
Potem starałem się o epizod w znanym serialu i się dostałem. Miałem zagrać żula, ktury przypadkowo jest poszczelony z 44-ki. Po tygodniu zdjęć dopuścili to. Już miało to wejść na ekran ale reżyser dopatrzył się, ze jak na żula jestem za ładny i mam zbyt zadbane paznokcie. No i scenę wycięli.
A ostatnio miałem zagrać nieboszczyka w trumnie. Cała ekipa się zebrała, ubrali mnie na czarno i pomalowali na blado. I co się okazało? Że nie mieszczę się w trumnie, bo mam za szeroki tors. No a trumna już zapłacona.
I w sumie z tego wszystkiego, jak sobie policzycie nie zagrałem w rzadnym filmie. Ale generalnie jeszcze za gram, bo podobno w zwłokach jestem jednym z naj leprzych w kraju.
Moje marzenie to zagrać kiedyś zwłoki leśniczego. Najlepiej u boku Frytki albo Koterskiego

 

Muj naj dłukszy pocałunek trwal 2 godz i 53 minuty. Było to w moim porsze 811 na tylnym siedzeniu z moją sąsiadkom. Dzisiaj chce ten rekord pobić bo mojej ksierzniczki nie ma a wychaczyłem se taką pewnom merzatke jak byłem w Biedronce na drogich za kupach i teraz jest ona u mnie. Zaproponowalem jej kawe i sie zgodziła.Bierze teraz prysznic. Ten pierszy pocałunek- rekordowy z moją sąsiadkom mugł trwac dłurzej ale braklo nam jusz w pewnym momęcie powiecza i śliny dlatego musieliśmy przerwac ten maraton. Ale dzisiaj obiecalem tej męrzatce ( nawet nie wiem jak ma na imie )że niech sie nie martwi bo pobijemy ten rekord jusz w tym moja roszczochrana. Mysle że dzisiaj 3 godzinki jak nic.

 

Moja ksierzniczka to chodząca choinka. Tesz ma na sobie tyle swicideł plus 2 durze bąbki o małych nie wspomne. Lubie ją taką wystrojonom. Takrze ja mam choinke przes cały rok a wy tylko gura miesiąc.

 

Składam wam wszystkiego naj leprzego w te święta z wysp Bora - Bora. Merzczyznom życze wielu kochanek a kobietom życze mniej jeść w te swięta bo po świętach wasze biodra będa wyglądać jak obwodnica. Jest tu tak pieknie że morze szybko nie wruce do Polski. Jest mnustwo śniegu. Jusz jerzdziłem na nartach. Nie miałem problemu sie na nich uczymac bo byłem kiedys narciażem. Mojej ksierzniczce tesz sie tu podoba muwi że chciała by tu tesz zostać na stałe. A krewetkami, ostrygami i ikrom morzna sie tu zajadać do znudzenia ale moja ksierzniczka nie je durzo tego bo nie chce mieć tzw. obwodnicy w pasie jaką wy bedziecie miały po świętach. Kącze i jeszcze raz życze to co życzyłem na początku.

 

DgoPrepare('popTestX', '

Głosowanie

', 0, 1, 1, '\"OK\":\"DgoOFF(O(\'popTestX\'));\"');

 

A moja ksierzniczka budzi się ubrana w struj naturalny a nie w jakiejś bieli. Jak mnie widzi rano to nawet szybko sie nie ubiera. Ale nie warzne.

Ona jest młoda ta Natasza. A młodzi Polacy coraz cześciej wybierajom 40-tki
I ja się nie dziwie, bo zamiast irokeza albo glanuw albo moro, zyskuje kobiete w najlepszym gatunku. Niestety młudki, ale klasą i wdzienkiem ustępujecie 40-tkom o wiele długości. Taka potrafi się ubrać i rozpalić wyobraźnie faceta, a takrze pogadać z nim o filozofi antycznej po portugalsku na przykład. A młode zyją głuwnie imprezami didżejowskimi, beemkami od dresuw i rzuciem gumy od czego psujom się zeby. A dziś facet, dajmy na to ja, wymaga. Woli wytworny wieczur przy świecach i rozmowy po włosku, zamiast wieczoru z didżejem i gadek o imprach. O jedzeniu zapiekanek nie wspomne. Ja tam wole pogadać o malarstwie niderlandzkim nisz o najnowszej płycie Dody, Wiśniewskiej (tej od ciugewer) Jak 40-tka jest ładna i po wejściu na siudme piętro mojego wierzowca nie dyszy, to znaczy że mam toważystwo na bardzo romantyczny wieczur. A jak ewentualnie dyszy, to jej aplikuje 6 km dziennie przes miesiąc i jusz jest wszystko ok.Takrze inwestujcie w 40-ki a nie w 20-ki bo te akurat nie wiedzom nawet co dobre.

 

Ładna ta Doda taka naturalna a zobaczcie jak wygląda.I nie jest powiedziane żeby taką sikoreczke poznać na jakimć przyjeciu biznesmenowym czy na salonach rurznych furmanek. Pamietam jak jeszcze byłem fridomem czyli sam to czesto zaglądałem w rurzne miejsca zeby se jakomś znaleść. Powiedziałem se tak. Wojtek, kase masz urode po dziadku, bajer od reki mam do tego staranny makijasz,porsze 811 i ty nie masz lasencji? Jakoś dugo szukałem asz znalazłem. Pamietam że kiedyś jesiennego ranka pojechałem z grupom koleguw na wystepy czipendelowskie na Ukraine to sie potem okazało że tam znalazlem moją lubom. Morze nie wiecie ale ja kiedyś byłem czipendelsem. Po wystepie poszłem se sam do... baru mlecznego. tak , tak do baru mlecznego. Nie to że mnie nie stać na cos leprzego ale ja chcialem odmiany jakiejś. i co sie okazało. Otusz siedzi piekna sikoreczka przy jednym stole. muwie se tak. Ona musi być moja. Akurat rzułem gume to zrobiłem na niej wrarzenie, puźniej powiedziała mi. Pamietajcie menowie ze dziewczyny lubiom cwaniakuw a ja na takiego wyglądalem z tą gumom. Potem pokazalem jej wszystko, tzn chodzi o muj bajer, chumor, gadane. Zamuwilem jej drinka za 200zł i jusz potem siedziala w moim porsze 811. Potem poszlo z gurki do dzisiaj pijemy razem kawe. Takrze panowie fridomy. Głowa do gury bo wasza połuwka gdzieś czeka zawsze morzecie sie... napić a potem ją zabrać na swoje komnaty a potem pod ołtasz i powiedziec se sakramentalne TAK! Zawsze morzecie powiedzieć NIE jak zauwarzycie ze za durzo od was ciągnie kasy.Takrze na koniec zycze wam powodzenia w łowieniu towaru.

"Ja po marce ałta widzę kim jest właściciel."
Ja po marce ałta widzę kim jest właściciel.i jakie kobiety lubi oraz jaki ma charakter. Zrobiłem takie specjalne badania, zamuwione przes muj instytut badawczy Czuły Wojtek Ęt Kąpany. Załorzyłem w tamtym roku taki instytut, żeby badać co się dzieje w kraju. I teraz podam wam skrutowe wyniki tych analiz.
AUDI - to ulubione auto facetuw pracujących na zmywakach w Dub Linie. Nowsze modele zaś kupujom biznesmeni w białych skarpetkach, nie znający dobrze nawet własnego języka i ortografi. Biorom je takrze cieniasy na kredyt. Przes 5 lat jeść nie będzie ale audi to szczyt jego marzeń i musi go mieć. Puźniej tymi audicami worzą blachary, czyli swoje intelektualne odpowiedniki żeńskie. Łikendy spędzajom na dyskotekach, a w tygodniu zmywak. Naj bardziej chodliwy model ałta tam, gdzie koncertuje Doda.
BMW - rocznik 1993 i starsze to mażenia dresuw i łysych oraz kiboli. W bagarznikach worzą bejsbole, a na siedzeniu obok, blachary. Nowsze roczniki kupujom byłe dresy ale z boku wciąsz sadzajom pod starzałe blachary. Naj nowsze roczniki kupujom biznesmeni ale tacy do kturych pewnego dnia o 6.00 wkroczy ABW
OPEL - kolejna niemiecka marka. Jerzdzą nim faceci, kturzy lubiom toporne filmy w TV. Obok siedzom miłośniczki dennych seriali czyli jak ja to muwię blachary z wyrzszej pułki albo lux blachary. Czyli totalne bez guście. Nowsze modele kupujom faceci pozbawieni fantazji, polotu i nudni. Tak zwani kapciowi. W swoich ałtach sprzątajom ściereczkom mniej więcej raz na 3 godziny. Zatruwajom życie mechaniką. Sprzedawszy opla kupujom następnego. Brak im polotu do czego kolwiek.
TOJOTA - podobno nigdy się nie psuje, więc kupujom ją ci, kturzy w życiu nic nie umią, takie tam fajt łapy. Z boku siedzom ich żony - mało ciekawe, źle pomalowane, z rzędzące. Po drodze nie gadajom, bo nie mają o czym. Ona tylko seriale a on na niczym się nie zna. Ulubiony model polskich rozwudek i ludzi o nudnym życiu
VOLKSWAGEN - rzaden z moich znajomych nim nie jerzdzi, bo wie że w moim pałacu lepiej czymś takim się nie pokazywać. Ałto dla ludzi bardzo przeciętnych, bes urody i talentu. Tzn. sorry, mają talent ale do zmywania w Irlandi albo ciekania po dyskotekach. Ulubiona marka plebsu. Z boku worzą swoje nijakie pączuszki, kture jedzom po drodze chipsy. Marka dla ludzi pozbawionych ambicji, polotu i radości życia. Czyli moja odwrotność.
ALFA - ROMEO - blachara jak tam wsiądzie, to albo ją prąd pokopie albo ałto nie ruszy. Generalnie nie ma tam wstępu. Ich właściciele szukajom leprzych kobiet ale ich nie znajdom, bo są za kompleksieni. Kupujom Alfy, bo myślom, że są lepsi i mają takiego snoba. Dajom na drodze po garach, bo myślom, że się wyrórznią. Najdrorzszymi Alfami jerzdżą ludzie, kturym się wydaje, że są wielcy. A nie są. Kupują je dla szpanu, a szpan to specjalność ludzi głęboko zakompleksionych.
FORD - ich właściciele to najnudniejsi ludzie świata. Tylko działka, piwnica i stodoła. Prucz rodziny nie mają rzadnych znajomych. Z boku worzą swoje pączuszki, płytkie i z pokaźnom nad wagą. Kiedy nie jerzdżą ałtem oglądajom seriale. Ałto to uchodzi za mocne, poniewasz swobodnie wyczymuje napur tłuszczyku kobiet właścicieli.
HONDA - ujdzie w tłoku. Młody człowiek jerzdżący tym ałtem jeszcze ma szansę, że coś z niego będzie. Z boku siedzi studentka, chumanistka, totalnie odjechana, w dżinsach i rozciągniętym swetsze. Buja w obłokach i nawet nie widzi jak jej przybywa tłuszczyku. Ale w rozciągniętym swetsze nie widać. Po 40-tce boi się wejść na wagę. Urzytkownicy hond żadko się rozwodzom. Ale z drugiej strony strasznie się nudzom ze sobą.
FIAT, SKODA - dla mnie jedna pułka. Nie bedę rozwijał wątku, bo znuw będzie, że obrarzam kobiety. Moi znajomi nie jerzdżą tymi markami. Ochrona ich nie wpuści na moja posiadlość jak takim czyms pod jadom.
URSUS - tesz go biorę pod uwagę. Ich właściciele nie oglądajom seriali, bo muszom obrabiać pole albo wycinać buraki. Z boku nie worzą towaruw, bo to pojazd jednoosobowy. Mam zamiar kupić Ursusa ale tylko po to, by pojechać nim na koncert Dody. Maży mi się Ursus w koloże rórzowym i ze spojlerami.
POLONEZ - jerzdzi nim bieda z M3. Nawet nie robiłem badań. Szkoda czasu
SEAT - ich właściciele naj częściej niestety zdradzajom żony. Żony seatowcuw powinny częściej im sprawdzać komurki. Z boku siedzom małolaty albo niewierne męrzatki. W czasie jazdy dominuje gadka o nie udanym życiu albo zakupach w markecie. Proza i przeciętność jakiej nie lubię, bo w moim życiu żądzi barwa i koloryt.
KIA - blachary gardzom tym modelem, więc ich właściciele biorom co popadnie, nawet serialuwki albo brzydsze licealistki. Generalnie z boku siedzi tłuszczyk. A kierowca marzy tylko o tym, by kiedyś kupić ałdi i wozić rasowe blachary.
PORSCHE - jedynym ambitnym porsche jerzdzi w tym kraju tylko czuły Wojtek. Trochę gorszy model ma Wojewódzki Jakub.
MAZDA, MITSUBISHI - ulubiony model polskich rozwodnikuw (tak wyszło w badaniach). Worzą w nim kobiety, z kturymi chcą się związać. Żonatym kierowcą nie układa się w życiu. Z boku siedzą nudne żony. Tak nudne, że nie oglądają nawet seriali. No więc w perspektywie rozwud.
RENAULT - muj znajomy kupił renaulta i natychmiast wyleciał z mojej komurki. Nuda, nuda, nuda nie ma o czym gadać. Ani z kierowcom, ani z tym, co siedzi z boku. A najgorsze jest to, że z tyłu też coś siedzi. W foteliku i w pieluchach. Nie chce mi się wogule gadać. Dla mnie pełna dyskwalifikacja. Czerwona kartka do końca życia!
MERCEDES - kiedyś jerzdzili nim ludzie niby z klasom. Ale sporo plebsu też chciało uchodzić za ludzi z klasom i poszli w mercedesy, bo staniały. To jusz nie ten prestisz. Żony kierowcuw wiedzom, ze są zdradzane, a męrzowie jerzdżą na nowe łowy swymi `mesiami'. Ale łowiom coraz gorszy towar. Ostatnio w `mesiu' widziałem nawet `serialuwkę'. Świat mi się zawalił.
PEUGEOT - blachary i serialUwki jerzdżą nim żadziej, raczej wozi się nim rodzimy tłuszczyk, czyli niby mądre ale bes figury. Moi znajomi wiedzom, że jak kupiom ten model, to wprawdzie na muj parking ochrona ich wpuści ale czeka ich męska rozmowa ze mną
I to by było tyle. Innych modeli nie omawiam, bo i tak są poza waszym zasięgiem. Poza tym ich nośność nie wyczymałaby waszego tłuszczyku. Większość z was zarwałaby fotele w takim np. Aston Martin czy Infinity. Zresztą na widok waszych brzuszkuw taka fura po prostu nie zapali.
PLYMOUTH - jeździłem nim jeszcze jako młodziutki piosenkasz i basista traszowego zespołu The Doorn. Jerzdziłem nim po Ameryce. Masę fanek chciało się nim przejechać. Kturejś nocy ukradł mi go muj dziadek i wrucił nim do Polski. Z tego co wiem zarwał na niego masę kobiet z I ligi. Trochę za durzo palił. Ale dziadek, a nie samochud.
LEXUS - nie wiem czy miałem w życiu więcej lexusuw czy kobiet. Jerzdziło się bosko. Tylko w środku nie morzna było rozmawiać o serialach ani tok szołach, bo od razu silnik się dusił. Kiedyś włączyłem w nim płyte Dody i od razu spaliła się elektryka. Ałto dla elit. Pszy muzyce Bacha unosił się 3 mm do gury. Bryka nie dla was.
JAGUAR - miałem ich kilka. Gdy chodnikiem szła blachara jaguar od razu kaszlał' albo nie szło wżucić dwujki. Moi rurzni znajomi nim jerzdżą, np. taki facet, ktury chandluje orzechami włoskimi ale rocznie sprzedaje 3 mln ton, wiec morze sobie pozwolić. Z boku wozi absolwentkę prawa, muwioncą w 5 jenzykach i wtedy fura się nie dusi.
ASTON MARTIN - miałem jednego ale po drugim rozwodzie zabrała mi go rzona. W tym ałcie nie wolno wozić blachar ani rozmawiać o serialach, bo auto jest praktycznie do wyżucenia. Nie wyczyma tego. Takrze wam odradzam ten model. Muj był cały w skurze ale jak dostałą go rzona nr 2, to została tylko skura i kości. Zajechała go gadką o serjalach.
LAND ROVER - miałem go jak byłem w zespole czipendelsuw. Jerzdziliśmy nim w trzech na występy. Z tyłu była zawsze wożona trumna, bo jednemu koledze było za twardo spać na siedzeniu (a na występ niekiedy jechało się całom noc), to spał w tej trumnie. Kiedyś z niej wyszedł pod CPN-em to wszystkie panie pomdlały (dał efekt!), oprucz jednej blachary, ktura nie pokumała do czego jest trumna. I stwierdziła, że to jakieś wypasione wyrko jest. I chciała spać obok. Ale została pogoniona.
CHEVROLET - jerzdziłem nim krutko, bo raz na stopa zabrałem blacharę i w sumie auto nadawało się do złomowania. Nie wolno nim wozić blachar. Jak ktoś do niego wsiada i ma poniżej 125 kłi to od razu włancza się alarm.
CADILLAC - ałto dla ludzi z klasom, kulturom i pieniędzmi, więc go kupiłem. Dziadek po cichu dorobił sobie kluczyki i nocami kombinował jak mi go skubnąć. W końcu muwię - dziadek bierz, a nie kombinuj. No i potem dziadek rwał takie towary, że asz sam nie wieżyłem. Od radzam wam ten model, bo silnik nie znosi jak się w czasie jazdy gada o serjalach, robocie na zmywaku w Dub Linie albo dzieciach. Rośnie wtedy zużycie paliwa do 50l./100. Takrze dla was bardziej ekonomiczny był by jelcz.
LINCOLN - odradzam wam, bo to ałto dla ludzi świadomych swojej wartości, klasy, wiedzy, urody i talentu. Jak spełniacie chociasz dwa warunki to se kupcie golfa ale nie Lincolna. Wsiadać do niego mogą tylko kobiety z naj wyrzszej pułki. Blachara w Lincolnie to profanacja. Momentalnie uruchamia się gaśnica i pryska blacharze po balejażu. Nawet muj dziadek nie jest godzien, żeby wsiąść do tego ałta, chociaż na 100% ma lewe kluczyki. Ałto dla naj większych. Lincoln lubi, gdy w czasie jazdy muwi się o sztuce albo o Luwrze. Nie wolno w nim wozić ziemniakuw w workach!!!!
HUMMER - raczej nie dla was. Ma takiego kopa, żebyście zgłupieli jusz na jedynce. Ja nim jerzdżę tylko na maksymalnym gazie. Kiedyś się ścigałem z dziadkiem - ja Hummerem a on chelikopterem. Trasa była 60 km. Dziadek przed metom walczył o remis ale przegrał, bo utknął w korku. Zrobił sobie skruty przez jakiś poligon, ale tam były ćwiczenia i musiał stać na światłach . A ja po drodze zdąrzyłem jeszcze zjeść kaczkę po prowansalsku, przeczytać Fajna Nsial Tajms i wypalić kubańskie cygaro. Hummer zawsze dawał radę.
INFINITY - rzeby go kupić musiałem poddać się badaniom na ilo ras kłi. Diler mnie pytał czy sucham disko, czy oglądam tok-szoły, w ilu językach gadam. Musiałam zdać test z wiedzy o malarstwie, poezji i źeźby. Nie wolno było do niego wsiadać w dżinsach ani moka synach, bo od razu siadała prądnica. Wam odradzam ten model, bo nie zdacie testuw.
OLDSMOBILE - kupiłem ich od razu 5 karzdy pod kolor skarpetek. W jednym założyłem nowatorski silnik, ze był napędzany kompotem z czereśni. Ale to był zły pomysł, bo w tamtym roku czereśnie nie obrodziły i był problem. A ze spiżarni zrobiłem CPN. Moja księrzniczka uwielbia kompoty, więc zawsze miałem dylemat czy wlać jej do gardła czy do baku. Były o to drobne awantury. Czeba było przerobić silnik. Udało się! Teraz go napędzam śliwką węgierkom. Śliwki nawet jak się okazuje są bardziej oktanowe. Teraz fura pali mi 5 kg śliwek na 100 km. A przy robaczywych 8 kilo.
I to by było tyle. Innych modeli nie omawiam, bo i tak są poza waszym zasięgiem. Poza tym ich nośność nie wyczymałaby waszego tłuszczyku. Większość z was zarwałaby fotele w takim np. Aston Martin czy Infinity. Zresztą na widok waszych brzuszkuw taka fura po prostu nie zapali.
I to nie jest tak, że ja kogoś obrarzam. Tak wyszło w moich badaniach.
poniedziałek, 24 grudnia 2007
"Taką piosenkarkom to mugłby być karzdy!"

Tesz nie boje sie wyzwań dlatego jade na wyspy Bora - Bora. Takrze wkrutce odchodzę z tego forum. Cieszycie się? Na razie na jakiś czas a potem chyba na stałe. Będe pisał poradnik życia seksualnego na bazie moich doświadczeń z księrzniczkom. Będzie nosił tytuł `200 najpiękniejszych naszych nocy'. A wiedzcie że karzda noc była inna! Napisze tesz w poradniku jak zdobyć powodzenie u kobiet i wysoką pozycję społecznom. Przyda się wam bo do niczego w życiu nie dojdziecie. Będa tesz zestawy ćwiczeń na tzw. kaloryfer, klatkę piersiowom i mięsnie nug. Cieszycie sie? Jak jusz to napisze i wydam to napisze potem słownik ortografi alternatywnej żebyście nie robili tyle błęduw bo was czytać nie idzie. Od  mojego doktoratu w Jale mineło jusz pięć lat i w tym czasie mam obowiązek coś opublikować. Mam jusz zamuwienie na 250 tysięcy egzemplaży.A jak jusz to napisze  to się zastanowię czy wracać na to forum bo jestem wami rozczarowany. Męczom mnie wasze błedy, płytkie posty i maile od wiernych i gotowych na wszystko fanek. Ja wymagam mądrych odpowiedzi a kity to wciskajcie komu innemu. Poza tym nagabujom mnie jusz dziennikaże a ja nie chcę być popularny. Ktoś nawet chciał magisterium o mnie robić.Pisałem dla was bo chciałem żebyście doskonalili swuj intelekt i urode ciała. A wy nic! Wolicie być grubi i puści i siedzieć nad tymi kąputerami za tysiąc złotych. Jeszcze się zastanowie i pomyśle czy coś z was będzie. Jeśli dojdę do wniosku ze nie to zniknę z tego forum i wrucę do swojej dawnej pasji czyli muzyki satanistycznej. Nagram płytę i ruszę w trasę. Ale najpierw jeszcze zapuszczę włosy do pasa tak jak kiedyś.

 

Taką piosenkarkom to mugłby być karzdy! Brakuje jej wdzięku i talentu. Jak nie ma co śpiewać, to robi skandale, żeby było o niej głośno, bo to jest tak zwane parcie na szkło. U mnie nie liczy się uroda, tylko jak kto śpiewa. A ona śpiewa tak jakby z  kączyła technikum technologi żywienia. A poza tym jest za gruba i pewnie nie długo się rozwiedzie. Dobrze muwię, nie?
Ja choć nie jestem piosenkażem, a mugłbym być, to bardzo pilnuję swojej figury i urody. A te piosenkarki z roku na rok wyglądajom coraz gorzej. W dodatku nie umią śpiewać. Powinny wziąć korepetycje u Mandaryny, żeby wiedzieć, jak się pracuje na popularność.

 

Czyli jest w ciąrzy a co za tym idzie jest aseksualna jak jest w ciąrzy.Po ciarzy jest jeszcze gożej. Traci taka na figuże i na całej urodzie jest nie do poznania. Dlatego merzczyzna wtedy se szuka innej. Moja ksierzniczka nigdy nie bedzie w ciarzy bo nie chce żeby straciła na figuże. Wtedy za nią nikt by sie nie obejżał

 

A u mnie zacznie sie szopka  ok 16 jak pszyjdzie do mnie siostra z dziećmi plus druga siostra z dziećmi. To będzie prawdziwa szopka.

 

Mam go od 3 tygodni! Tak na marginesie to wam powiem że w srotku mam go wytapetowanego zamiast koloru. Jutro jade nim na wyspe Bora - Bora z moją ksierzniczkom i jej kolerzankom  a zarazem moją kochankom tylko że ksierzniczka nie wie że jej kolerzanka to moja kochanka ale nie warzne. Jesli ktos sie zna na altach to doceni talie takiej furmanki. mam w nim wmontowanego laptopa za 20 tys. i jutro wiekszośc artykułuw bede komętowal własnie z tego bolidu. wiem że takiego to raczej nigdy nie bedziecie miec bo na takie coś czeba pracowac a wam sie nie chce. wolicie komus blędy poprawiac na forum nisz pracować. Ale nie warzne. Jest w nim jeden super bajer. Gdy zblirzam sie nim do jakichs ladnych dziewczym to mi sie alto matycznie dach otwiera tylko po to zeby mnie one widziały. Lubie szpan. Lubiom to tesz dziewczyny. Mało tego. Gdy zblirzam sie do jakich mniej atrakcyjnych pań czyli do ładnych inaczej powyrzej 53 kagie to szyby mi sie  alto matycznie sciemniajom tylko po to żeby se dnia nie psuć widokiem tych ,,super,, lasek. ale wiecie co?" Ostatnio mi moja ksierzniczka popsuła ten szyber dach. Po prostu przy laskach on sie nie otwiera. Cos musiala zmajstrować. chyba zazdrosna o mnie. Ogulnie polecam go ze wzgledu na tą talie tej furmanki. Moja ksierzniczka ma podobnom a morze i leprzą.

 

Moją słodkościom na swięta bedzie moja księrzniczka cała w luksze. A potem będzie jej slodkość wyglądać tak- ręce bedzie miała całe polane miodem, nogi polane bedzie miała czekoladom, dekold bedzie polany nito czekolada nito miud ale tesz bedzie to słodkie a reszta bedzie pokryta kremem słodkim. Jak nie lubie słodkiego to  i tak ją całom zlirze z tych słodkości w te święta.